Czy naprawdę rozstrzyganie przetargów w oparciu jedynie o kryterium najniższej ceny, w ostatecznym rozrachunku jest najtańsze dla zamawiającego?

Wydaje się, że doświadczenia z realizacją zamówień, które były rozstrzygane wg tego kryterium wskazują na coś innego: w przypadku dużych inwestycji drogowych mamy do czynienia z upadłościami wykonawców, ich zejściem z placu budowy, co skutkuje koniecznością zlecenia dokończenia zadania innemu wykonawcy.
Suma wydatkowanych środków jest zapewne większa: dochodzą koszty związane z przygotowaniem nowego przetargu, inwentaryzacją tego co pozostawił jeden wykonawca, a co przejmuje jego następca. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że będzie problem z wyegzekwowaniem gwarancji, jeżeli do sporów gwarancyjnych dojdzie. Podobnie jest z mniejszymi przetargami na roboty częściowe, chociażby w zakresie prac mających na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Właśnie statystyki dotyczące ilości zabitych na naszych drogach, pokazują że taki system, kiedy wprowadza się rozwiązania najtańsze – nie działa.

Warto zwrócić uwagę na obowiązujące Prawo zamówień publicznych: Art.91 p. 2, mówi, że „Kryteriami oceny ofert są cena albo cena i inne kryteria odnoszące sie do przedmiotu zamówienia…”.
Jeżeli zamawiający boją się określania tych kryteriów lub według wersji propagowanej ostatnio przez administrację drogową: przy dobrze napisanych specyfikacjach technicznych cena jest najlepszym kryterium, zamawiający może zadbać, aby wykonawca (czyli partner w realizacji celu) był jak najbardziej wiarygodny.
Co prawda wyżej przywołane Prawo zamówień publicznych, mówi, że kryteria  oceny ofert nie mogą dotyczyć właściwości wykonawcy, a w szczególności jego wiarygodności ekonomicznej, technicznej lub finansowej (art.91 p.3), ale zamawiający może postawić jako warunek udziału w przetargu spełnienie określonych warunków przez biorących udział w procedurze przetargowej. Innymi słowy, potencjalny wykonawca musi spełniać określone warunki aby przystąpić do przetargu.

Należy pamiętać, że Prawo zamówień publicznych jest instrumentem ochrony interesów Państwa. Zamawiający powinien wykorzystywać możliwości jakie dają mu przepisy, aby osiągnąć założony cel.

Czy ktoś z nas, wydając własne pieniądze, powierzyłby remont domu ekipie, która zaproponowałaby, że wykona wszystkie prace za kwotę o połowę mniejszą niż zaplanowaliśmy?
Raczej podeszlibyśmy z podejrzliwością do takiej oferty. Podobnie powinno być w przypadku przetargów publicznych: racjonalne gospodarowanie budżetem domowym i państwowym nie różni się niczym oprócz skali.
Jeżeli przetargi rozstrzygają się na poziomie połowy kosztorysu inwestorskiego, to coś jest nie tak:  albo ktoś, kto opracował kosztorys popełnił błąd, albo błąd jest po stronie oferenta – co jak wiadomo, ostatecznie przełoży się także na kłopoty zamawiającego.
Aby zobaczyć jaki efekt daje opieranie się praktycznie jedynie na kryterium najniższej ceny, bez krytycznej analizy kwot proponowanych w przetargach – wystarczy rozejrzeć się dookoła.

Podsumowując:
obowiązkiem zamawiającego (w obszarze zainteresowania Stowarzyszenia Linia Życia: zarządcy drogi) jest :

  • na etapie przygotowania przetargu:  takie przygotowanie specyfikacji, aby dokładnie określić przedmiot zamówienia, zakres prac realizowanych oraz zadbać o określenie wymagań wobec wykonawców, tak aby do przetargu stawali ci, którzy dają rękojmie dobrej jego realizacji
  • na etapie postępowania przetargowego: odrzucić oferty niewiarygodne, które z dużym prawdopodobieństwem będą skutkowały nierzetelnym  wykonaniem kontraktu
  • na etapie realizacji kontraktu i w okresie gwarancyjnym:  pełna, nieuchronna i rzetelna kontrola zapisów ze specyfikacji przetargowej dotyczących parametrów realizowanego kontraktu.
Kategorie: Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *